Click to listen highlighted text! Powered By GSpeech

Biblioteka w Bestwinie, ul. Szkolna 8, tel. 32 214-14-09, email: gbpbestwina@poczta.onet.pl, czynne: pn-wt.: 07.30-15.00, śr-pt.:11.00- 19.00

 książki, multimedia, czasopisma

A+ A A-
  • Odsłony: 25018

Nasze wydawnictwa

Zapraszamy do zapoznania się z materiałami wydanymi przy wspraciu naszej biblioteki.

Materiały Promocyjne.

 edycja012edycja015


 Płyty DVD.

edycja013edycja014


 Wydawnictwa. 

 edycja009edycja010

edycja011podz002

 


Tomiki wierszy

 okedycja002

edycja003edycja016

edycja017edycja018

 edycja019edycja020

 edycja021on1001

 20110110 14180601 20110606 11500207


Pozostałe wydawnictwa.

 edycja004edycja006

ok1edycja005

 20110606 11383501

 20100806 17315401

"Z rybą i kłosem w herbie"

20070626 1

- jest to praca zbiorowa takich autorów jak:

  • Artur Beniowski
  • Waleria Owczarz
  • Zygmunt Rezik
  • Kazimierz Wojtyła
  • Edward Góra
  • Mariusz Wojtuszek
  • Urszula Kal
  • Teresa Klisz
  • Bożena Jankowska - fotografie

Książka ukazuje piękno przyrody naszej Gminy. 

Bestwina jest miejscem wyjątkowym, co do tego nie można mieć żadnych wątpliwości. Wystarczy zagłębić się w jej historię, wejść w niemal tysiącletnią tradycję, poczuć to prawie namacalnie na każdym kroku.
Począwszy od pierwszego właściciela tych ziem - Kazimierza Sprawiedliwego, poprzez kolejnych władców i królów, aż do Habsburgów, Bestwina związana była z Polską i wpisana jest w jej dzieje jako świadek wydarzeń doniosłych, ale także i bolesnych dla naszego kraju. Książka, którą Drogi Czytelniku trzymasz w ręce także traktuje o wyjątkowości Bestwiny, bo jakże mogłoby być inaczej. Tym razem chcemy Ci przybliżyć bogactwo fauny i flory naszej Gminy, pokazać unikalność krajobrazu i zachęcić byś na nowo odkrywał "uroczą krainę radującą duszę". Z perspektywy myśliwych, rybaków - wędkarzy, pszczelarzy i osób wrażliwych na piękno naszej bestwińskiej przyrody możemy zachwycić się urokiem lasów, stawów, pól uprawnych, łąk i rzek. Możemy poznać różnorakie gatunki zwierząt: owadów, ptaków, gadów, płazów i ssaków żyjących na naszym terenie.
Mamy nadzieję, że dzięki temu opracowaniu urodę naszej Gminy dostrzegą nie tylko jej mieszkańcy. Wierzymy, że Bestwina będzie miejscem wypoczynku i obcowania z nieskażoną przyrodą dla mieszkańców okolicznych miast i wszystkich ludzi spragnionych wytchnienia na łonie natury wśród pięknych plenerów.
/Artur Beniowski/

 "Józofkowe święta"

 edycja008

To kolejna już pozycja książkowa w dorobku literackim Walerii Owczarz.

A ukazały się już:
- "Bestwińskie wesele czyli jak to drzewiyj weselowano"
- "Wielkie to mozoły nim miód zniosą pszczoły... czyli słów kilka o tutejszym pszczelarstwie"
- "Pamięci profesora Józefa Braszki"
- "Wotum wdzięczności Matce Boskiej Wniebowziętej od Parafii Bestwińskiej"
- "O naszych księżach słów kilka"
- "Partyzancki różaniec"
- "Panience znad źródełka"
- "Droga krzyżowa - śladami wieków"
- "Obywatele Państwa Bestwińskiego"
- "Legendy i opowieści z Józefowej izby"

Tym razem na łamach tej z pozoru niewielkiej, bo liczącej 50 stron książeczce, znajdziemy opis obchodu świąt w przeciągu całego roku, od adwentu poczynając, a na Dniu Zadusznym kończąc.
Jak wiadomo każdy region ma inne specyficzne zasady dotyczące świętowania, tak więc i nasza Bestwina ma tylko takie dla siebie właściwe, których nie ma gdzie indziej. Śledzimy te poczynania razem z tytułowym Józofkiem, zwykłym chłopem, który żyje zgodnie z naturą a "Bóg i jasne na niebie słońce - Józofkowi sens życia wytyczał".
Józofkowi wiernie towarzyszy Jadwiga, która zapracowana od świtu do nocy dba o wychowanie dzieci, pilnuje porządku w "komorze i oborze", świętuje wspólnie z mężem . Te wiejskie święta niejednokrotnie przeplatają się z różnymi gusłami i zabobonami i tworzą swoisty konglomerat wierzeń i tradycji. Tak na przykład w adwencie Jadwiga chodziła na roraty, co nie przeszkadzało jej w tym ,że " krowy ziołami święconymi kadziła, żeby czarownica mleka nie odebrała". Możemy się dowiedzieć jak należało się przygotować do wieczerzy wigilijnej, jak przyozdobić izbę i jakie składano sobie życzenia. A potem następowały trudne dni przednówka i post - "Jadwiga na trzy spusty szpyrczok zaryglowała, wiechciem wyrajbowała bącloki, by na post omasta w garnkach nie ostała". Józofek przyszykował Palmę (i tutaj spis potrzebnych gałązek). I wreszcie huczna Wielkanoc - barwna, wesoła , kolorowa, pełna ceremonii i uświęconej tradycji. Po zielonej wiośnie nadchodzi z wolna lato i Boże Ciało, także Józofek świętuje , a jak ubrany! -"w chłopskim ze sukna kaftanie i z guzikami mosiężnymi, lniana koszula z obujkiem, cholewy mu błyszczą i skrzypią"; potem Zielone Świątki obchodzone w kościele , ale i wśród pasterzy. Wszędzie płoną sobótki - "wierzono, że w wigilię Zielonych Świątek czarownice na sabat się zbierają, po pastwiskach z powrozami gonią, uroki na krowy rzucają". I wreszcie drugi bestwiński odpust czyli Matki Boskiej Zielnej, który łączy się z ukończeniem żniw. Po ceremoniach w kościele wszyscy odwiedzali kramy, ileż tu było różności, smakołyków, muzyki i okazja aby kupić święty obraz. Rodziny zjeżdżały się z najdalszych stron "na odpust", na specjalny odpustowy poczęstunek. Na koniec Wszystkich Świętych i Dzień Zadusznych, gdzie należało odwiedzić cmentarz, zapalić świece, hojnie obdarować żebraków, wspomnieć tych którzy odeszli.
Odszedł już dawno Józofek i Jadwiga, ale pamięć o naszych przodkach jest w naszych sercach, podtrzymujemy ich tradycje i zwyczaje. Czy nasza wiara jest równie mocna jak kiedyś, czy może dostosowujemy pewne zwyczaje nawet nie zdając sobie sprawy gdzie mają swoje źródło?
Książeczka "Józofkowe święta" jest mała w formie, ale bardzo bogata w treści. Oprócz omówienia we wstępie poszczególnych świąt, mamy dokładny opis zwyczajów, przyśpiewek, jadła, ubioru. Nie brak również elementów patriotycznych np. "Józofkowi jeden odpust na zawsze odcisnął się w pamięci- ten co rocznicą Cudu nad Wisłą się święci..." Bogactwo obyczajów, szczegółów codziennego życia, prawdziwej wiary w Boga i zgodność z naturą- opisane żywą i jędrną gwarą. Całość pięknie ozdobiona ilustracjami autorki i zdjęciami Bestwiny wykonanymi przez Bożenę Kozik-Salamon, może służyć jako wspaniała pomoc dydaktyczna, albo po prostu przewodnik jak pielęgnować tradycję i czcić pamięć Ojców.
Kolejny literacki fenomen niezrównanej piewczyni Ziemi Bestwińskiej - pani Walerii Owczarz. W dniu 13 lutego odbyła się w Gminnej Bibliotece Publicznej w Bestwinie promocja tej książki, wszystkich którzy są zainteresowanych nabyciem tej pozycji zapraszamy do odwiedzenia biblioteki.

200702161200702162200702163 

200702081200702082200702083

 "Obywatele Państwa Bestwińskiego"

edycja007 

Nieczęsto zdarza się promować lekturę, tak ściśle związaną z naszą ziemią, jak właśnie wydana przez Gminną Bibliotekę książka Walerii Owczarz pt. "Obywatele Państwa Bestwińskiego".
Pani Waleria Owczarz ma na swoim koncie już kilka książek, ale to dzieło szczególne, powstające w przeciągu kilku lat, a dotykające naszej tradycji, przeszłości, naszych korzeni. Na spotkaniu w listopadowy wieczór mieliśmy okazję powspominać ludzi niezwykłych, którzy przeszli już do wieczności, ale na trwale zapisali się w naszej pamięci. Bo właśnie o takich postaciach jest ta książka; o walecznych żołnierzach, bohaterskich partyzantach, wspaniałych nauczycielach, uczonych, księżach, a także zwykłych ludziach - kulawym grajku, wiejskiej położnej, młynarzu, jednym słowem tych, którzy wiedzieli co to patriotyzm i niejednokrotnie ze słowem Polska na ustach umierali. Są także 4 biogramy osób żyjących, ale wybitnych - a o kim myślę, można się dowiedzieć zaglądając do książki. Oczywiście autorka zastrzega, że wybór jest subiektywny, nie sposób opisać wszystkich - może znajdzie się następca chcący dopisać dalszy ciąg? Całość napisana lekko, ze swadą właściwą tylko autorce, przetykana poezją. Można się wiele rzeczy dowiedzieć, wiele nauczyć, wzruszyć, powspominać i zadumać. 

owcza2 owcza3 owcza4
Podczas spotkania pani Waleria Owczarz powiedziała nam: "Zachorowałam na Bestwinę i nie mogę się z niej wyleczyć, nawet doktor Maga nie ma dla mnie lekarstwa". Dobrze, że żyje wśród nas ktoś taki jak pani Waleria, która przywraca nam właściwy sens słowa "Patriotyzm".

.

Programy:

Odwiedziny

Odwiedziło nas: Dziś 3 Wczoraj 34 W tym tygodniu 3 W tym miesiącu 166 Wszystkich 220837

Wydarzyło się:

 

Kwiecień-

1940-04-01     Józef Filipowski
Zginął w Katyniu (w kwietniu lub w maju) Józef Filipowski, nauczyciel, uczestnik kampanii wrześniowej, więzień Kozielska; ur. 13.04.1898r.

2010-04-06     Janina Moś
6.04.2010- Zmarła Janina Moś, pierwsza kierowniczka Biblioteki Publicznej w Bestwinie, ur. 15.03.1923r.

1939-04-28 Arc. Leon Karol Habsburg

Rtm. Leon Habsburg, ur. 5 VII 1893 r., arcyksiążę, pochodził z Żywca, oficer 11. Pułku Ułanów. Od maja 1920 r. dowódca 2 szwadronu. Odznaczył się 31 lipca 1920 r. w bitwie nad Styrem, gdzie uratował pułk od zagłady. Został tam lekko ranny. Ponownie ranny w bitwie pod Mikołajowem.
Cieszył się szacunkiem i sympatią kolegów i żołnierzy, chociaż jego obyczaje i „sposób wojowania” nieco odbiegał od zachowań innych żołnierzy np. zamiast ordynansa miał z sobą prywatnego służącego w liberii, górala spod Żywca. Po odejściu z pułku mjr. Mariusza Zaruskiego pełnił (kilka tygodni) funkcję dowódcy 11. Pułku Ułanów. Odznaczył się w bitwie z wojskami Budionnego pod Równem i Kałowszczyzną. Po zakończeniu wojny został przeniesiony do 17. Pułku Ułanów. Ukończył Centralną Szkołę Kawalerii w Grudziądzu.
Według opinii współczesnych rtm. Habsburg był nieprzeciętnie inteligentnym i wykształconym człowiekiem. Ponadto, jak napisał rtm. Unrug, wykazywał „wszystkie atrybuty rasowego kawalerzysty tj. błyskawiczną orientację w częstych i nagłych zmianach w położeniu bojowym, szybką decyzję, polot, rozmach i brawurę. W Lesznie często i bardzo dobrze prowadził ćwiczenia taktyczne, czy to w terenie, czy też na stole plastycznym”.
W 1922 roku ożenił się z hrabianką Montjoye de la Roche, córką damy dworu swojej matki, arcyksiężnej Marii Teresy. Małżonkowie Habsburgowie znajdowali się w ciężkich warunkach finansowych, gdyż ich dobra żywieckie w 1921 r. zostały przejęte na rzecz Skarbu Państwa (w okresie rządów premiera Moraczewskiego). W 1924 roku dobra te wraz z zamkiem w wyniku interwencji króla hiszpańskiego Alfonsa XIII zostały zwrócone Habsburgom żywieckim. Było to w okresie rządów gen. Władysława Sikorskiego. Leon Habsburg z oddanego mu klucza majątków przekazał na rzecz Akademii Umiejętności w Krakowie kilka majątków rolno-rybnych na pograniczu powiatów bialskiego i oświęcimskiego.
Rtm. Habsburg zmarł w wieku 46 lat w Bestwinie pod Krakowem w 1939 roku. Powodem jego śmierci była gruźlica. Ojciec Leona Habsburga, Stefan Karol oraz dwaj bracia Leona uważali się za Polaków. Obaj też służyli w Wojsku Polskim (starszy brat Leona, Karol Albert był oficerem artylerii). Stefan Karol pod koniec I-ej wojny światowej był lansowany przez niektóre środowiska galicyjskie na króla polskiego.
Źródło: R. Juszkiewicz, 11. Pułk Ułanów Legionowych im. Marszałka Edwarda Śmigłego-Rydza, Ciechanów 1998, s. 255-271.

 


 

 


RODO

W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 r. (RODO) zaktualizowaliśmy zapisy naszego Regulaminu korzystania ze zbiorów Gminnej Biblioteki Publicznej w zakresie przetwarzania i ochrony danych osobowych.

Pełny tekst Regulaminu do wglądu w Bibliotece Głównej w Bestwinie oraz filiach w Bestwince, Janowicach i Kaniowie.

Click to listen highlighted text! Powered By GSpeech